Pamiętasz?
czerwiec 30, 2008

Zdjęcie z zeszłorocznych wakacji
, nasze “jazdy” po ciężkiej pracy
. Mam nadzieję, że szybko minie te osiem tygodni
. Będę tęsknić Księciuniu…
A jak wrócę to zrobimy sobie sesje
.
p.s. Pamiętaj o podbiciu książeczki
.
Holandia!
czerwiec 30, 2008

Dziś wyjeżdżam do Holandii na 8 tygodni (właśnie wsiadam do autobusu)
. Cieszę się, na prawdę się cieszę, odpocznę trochę i zarobie sobie na wszystkie swoje zachcianki
. Ale… Zawsze musi być jakieś? :/ Ale będzie mi brakować wypadów do Vinyla, Mareczka, Olololo (jakby było tego mało ona wyjeżdża i po moim powrocie się już nie spotkamy… Będzie mi brakować naszych rozmów o tematyce dość dziwnej bądź w 100% absurdalnej) no i oczywiście najbardziej będzie mi brakować Księciunia, kogo będę denerwować? Komu zmierzić? Albo po prostu z kim, jak nie z Księciuniem przeżywać różne duperele, z kim szczerze rozmawiać i wiedzieć, że jestem słuchana? (Czy Ty mnie w ogóle słuchasz?! :] ) Po prostu wiem, że będę tęsknić i szlochać…
Hehe. Ale dam radę i po powrocie odbije sobie wszystko
.
Mam taką cichą nadzieję, że tu w Polsce też ktoś będzie za mną tęsknić i szlochać
.
Mistrzostwa Europy.
czerwiec 27, 2008

Mam nadzieję, że Hiszpania wygra
. Nie to żebym źle życzyła Niemcom, ale nie chce by pokonali “moją drużynę” :] .
Mam nadzieję, że obrazek sie Wam podoba
, jest efektem braku snu…
Reklama Heinz.
czerwiec 26, 2008
Czemu “mamo”, a nie “tato”?
Młodość.
czerwiec 22, 2008
Młodość już taka jest, sama ustala granice wytrzymałości, nie pytając czy ciało to zniesie.
Ciało zawsze znosiło i będzie znosić mimo iż granice wytrzymałości często przekraczają jego możliwości…
Ale po pewnym czasie się zemści…
I nic.
czerwiec 5, 2008
Nic nie wymyśliłam, a przynajmniej nic mądrego… Nie wiem co zrobić, nie wiem co chce zrobić, czyż to nie najczystsza paranoja? Prowadzić tego zasranego bloga mimo wszystko czy poddać się? Nie lubię się poddawać to fakt, czasami podobno trzeba. Czy teraz jest to “czasami”? Jak na razie popadam z radości w nicość. Rzeczy, które mnie cieszą, stają się powodem moich smutków. Dziwne. Prawdziwe. Wali się mój świat. Czuje się fatalnie zarówno psychicznie jak i fizycznie. Wiem powinnam odstawić tabletki, problem w tym, że wiem, a nie chce, czasami myślę, że dla nich rano wstaje bo nigdy nie wiadomo co się stanie jak je połknę. Męczące to fakt. Radzono mi żeby je odstawić, dłużej już nie brać, tylko czy można tak radzić nie znając całej prawdy? Znając zaledwie cząstkę jej? Po co cały czas komuś zmierzić nad uchem? Przecież tego się już słuchać nie da, więc lepiej milczeć i budować własne ja z tajemnic. Zastanawiam się czy warto budować takie ja i ranić siebie i otoczenie? Czasami chciałabym połknąć wszystkie tabletki i dać światu odsapnąć od własnej osoby, ale nie zrobię tego, wiem. Mam powód by żyć, żyje na złość wszystkim i wszystkiemu. I zmierzę, na swoim własnym zakichanym blogu zmierzę. Po co?
Chyba podjęłam decyzje.
maj 29, 2008
Prowadzenie tego bloga nie daje mi już satysfakcji i radości, więc od jakiegoś czasu zastanawiam się nad zamknięciem go. To będzie jedyne dobre rozwiązanie, taką mam nadzieję.
Ale z racji tego, że nie chce popełnić błędu poczekam do jutra. Może zmienię zdanie, może nie. Okaże się dzisiaj, a jutrzejsze posunięcie będzie wynikiem moich przemyśleń.
Tylko dla prawdziwych Księżniczek!
maj 28, 2008

Nowy telefon komórkowy stworzony przez Sharp’a dla Disneya nosi nazwę KOPCIUSZEK!!! Jest to telefon dla małych księżniczek aby mogły poczuć, że ich życie to bajka.
Parę szczegółów technicznych:
ekran 2,6 cala, rozdzielczość WQVGA ( 400×240 pixels),
ekran zew. OLED 0,5 cala,
50 MB pamięci wewnętrznej,
kamera 2 MPix,
Bluetooth,
wejście na karty MicroSD.
Można go kupić tylko w Japonii, a dostępny jest w trzech wersjach:
Kryształ (ew. czysty/jasny kryształ)

Brązowy TOPAZ

Różowy diament

geeklifeblog.com
Akurat telefon mi się psuje… Dobrze, że za niedługo mam urodzinki [Jarusiu WYPrzedzaj do Japonii i kup mi Różowego Diamencika
].
Wnioski moich bezsennych nocy.
maj 24, 2008
“Są rzeczy, o których nie mówi się nawet najbliższym przyjaciołom.
Czasem zresztą nie trzeba mówić, bo oni i tak wiedzą.”
Stephen King
Przyjaciel to osoba przy której chce być blisko, nieważne jak mocno ją zraniłam. I gdy ta osoba mimo wszystko zostaje przy mnie jest skarbem, którego pilnować muszę. I gdy narusza moją przestrzeń osobistą czyni czasami to czego potrzebuje najbardziej. I wiem, że gdy zapomnę slow piosenki swojego życia, ona mi pomoże przypomnieć sobie tekst. I nawet gdy nie potrzebuje pomocy to potrzebuje wiary, że taką pomoc otrzymam. I wiem, że taki skarb posiadam. Dziękuję Ci Księciuniu :).
Backmasking “Plus i Minus”
maj 21, 2008
Przeczytałam gdzieś, że mowa odwrotna to głos podświadomości, który zawsze mówi prawdę. Nie wiem jeszcze co o tym sądzić… Posłuchałam piosenki Kalibra 44 Plus i Minus w wersji od tylu. W refrenie słychać “jeszcze cztery”, ” kotku ile jeszcze? Jeszcze cztery, tez nie wierzysz w to? Cztery po cztery, to rymy snu”.
Ale co jeszcze cztery?
Plus i minus zostało wydane w 1996 roku, a Magik popełnił samobójstwo w 2000 roku. Cztery lata…
Ale może to tylko przypadek? Magik miał żonę, synka, których kochał, czemu miałby planować swoje samobójstwo? Czemu cztery lata wcześniej miałby podjąć decyzje o swojej śmierci?
Może w Plus i Minus nie ma żadnej ukrytej treści, a ludzie doszukują się Bóg wie czego?
Ale czemu tak wyraźnie słychać “myślę, że to odsłuchasz chyba zaraz od tyłu od końca”?
Może to czysty przypadek? Zbieg okoliczności? Może Magik nie wiedział, że jego piosenka ma ukrytą treść? Jak nie wiedział to nie ma ukrytej treści i nie ma problemu, jednak z drugiej strony jeżeli mowa odwrotna to głos podświadomości to może jednak jakaś cząstka Magika wiedziała co się stanie za cztery lata?
A może tak naprawdę mowa odwrotna to czysty przypadek, zbieg okoliczności i doszukiwanie się czegokolwiek we wszystkim co nagrane na taśmie?
Szkoda, że sam Magik nie może odpowiedzieć na te pytania…
Mag odpoczywaj w spokoju!